Cześć i czołem w drugim odcinku przedstawię wam kolejną piątkę najlepszych momentów w historii TNA. A więc do dzieła:
#45: The Gore from Hell

Ocena:5/10

całkiem dobra.
Ocena:6/10
Kolejna zagrywka marketingowa.Road Warriors jeszcze w oryginalny składzie przychodzą na pomoc innemu świetnemu TT czyli American Most Wanted którzy zostali zaatakowani przez braci Harrisów. Jednorazowy występ tej dwójki w TNA.
Ocena 4/10
#42: Jushin “Thunder” Liger Faces Samoa Joe
Na Bound For Glory Thunder oficjalnie zadebiutował po niespełne siedmiu minutowej walce Joe wygrał przez swoje firmowe duszenie.Walka była niezła chodź bardziej jak na tygodniówkę a nie na największą gale w roku. Chodź teraz TNA w ogóle nie stara sie o PPV traktując wszystkie jak ONO czyli pisząc je na kolanie,w toalecie godzinę przed galą.
Ocena4/10
#41: The Team 3D Funeral
Jeden z segmentów TNA który najbardziej mi się podoba,został wyemitowany na tygodiówce Impact w październiku 2005.Był to pogrzeb Team`u 3D,na którym zjawili się tylko drużyna Kanady oraz AMW.Bardzo dobry komediowy segment na prawdę polecam. Najlepsza grupa w historii TNA i najlepszy TT to połączenie idealne. Szkoda że obecnie to tak kolorowo nie wygląda. Kiedyś TNA było alternatywą dla WWE a teraz? Słaba podróba.:(
Ocena 9/10
0 komentarze: