Rzut oka na...#17 - NXT 5 sierpnia 2015


 Witajcie smart fani! powracamy z naszym niezwykle popularnym cyklem pt. ,,rzut oka na..". Jak co tydzień przyjrzymy się rozwojówce WWE. Jakoś nie mamy głowy do innych federacji np. ROH, NJPW, PWG czy inne. Zapraszamy do czytania.

Paweł Karmasz: Karta na ten epizod nie powalała. Z pewnością czekałem na pojedynek pań, a także rozmowę Owensa z Colem. I jak się okazało były to najlepsze momenty gali.

Oktawian Sadlak: NXT w tym tygodniu ogarniałem raczej na szybko, na wakacjach nie ogarniam nawet który jest dzień, więc dopiero się obudziłem, jak wezwałeś mnie do działania. Nie mogę powiedzieć na co czekałem bo nie było u mnie takiego elementu

Bayley vs Charlotte


PK: Perełka ostatnich tygodni. Od poprzedniej walki Div na Takeover ta była moim zdaniem najlepsza. Kilka mocnych spotów na pewno przydało sie tej walce. Szkoda że Bayley nie wygrała po jednym finisheru. Niestety w WWE ,,finisher" już niewiele znaczy. Spójrzmy na NJPW. Przecież tam odkopanie po Styles Clash to będzie taka promocja jak w WWE wygranie (obecnie) z Brockiem Lesnarem przez kogoś młodego.Za tydzień dojdzie do walki o miano pretendentki do pasa kobiet NXT pomiędzy Becky Lynch a wyżej wspomnianą Bayley. Jesteśmy chyba obaj pewni, że to ,,fanka małych dzieci" odniesie sukces i z Nowego Jorku wyjedzie ze złotem, a w tym przypadku raczej srebrem.

OS: Zgodzę się z tym, że finisher w WWE już wiele nie znaczy. Sam dobrze opisałeś sytuację. Co do walki kobiet podczas tego NXT to sam fakt przypięcia Bayley przez Charlotte oznacza według mnie, że ta generacja już odchodzi z NXT na rzecz rewolucji w Main Rosterze, a Bayley przejmie po nich wszystko, a następnie będzie panować w oczekiwaniu na nowe, silne rywalki. Być może Eva Marie lub Dana Brooke chociaż wolę pierwszą jeżeli już.

PK: Niestety już wiele razy pisaliśmy o tym co będzie w dywizji NXT po odejściu największych gwiazd. Bayley (za niedługo też pewnie odejdzie), Dana Brooke, Emma, Eva Marie, Alexa Bliss i kto jeszcze? Na pewno będą nowe transfery, może z Shimmer? Czekam z niecierpliwością na to jak rozwiąże się sytuacja z tą dywizją.

OS; Już wielokrotnie się nad tym zastanawialiśmy. Póki co nie ma widocznego rozwiązania ani nowych transferów. Być może dywizja kobiet w NXT w ogóle na jakiś czas zniknie? Ciężko powiedzieć, ale trzeba przyznać, że WWE ma z czego czerpać jeżeli chodzi o utalentowane kobiety w świecie wrestlingu. Wystarczy tylko mieć pomysł i dać im szansę. Realną, a nie wstawianie hashtagu w segmenty i tym podobne rzeczy.

Baron Corbin vs Steve Cutler


PK;  Baron Corbin w akcji, czyli kolejny squah. Tutaj tym razem było widać coś nowego w postaci Corbina, ponieważ zaczął się inaczej poruszać! Heel turn w drodze, ale czy coś z niego będzie? Kolejny feud wygrany z znów kilkanaście tygdni na obijaniu jobberów?

OS: W ogóle mnie nie jara to co obecnie się z nim dzieje. Zacznie mnie to jarać, kiedy stanie się coś przełomowego bo takie akcje, jak tym razem to ja już widziałem. Baron byłby już spalony gdyby nie to, że wciąż moda na dużych wrestlerów u Vince'a nie zmalała. Niech się Corbin cieszy, ze dostał kolejną szansę od losu i być może ją wykorzysta.

PK: Niestety, ale świat i fani się zmieniają. Coraz mniej osób chce oglądać drewnianych, nudnych ale napakowanych gości. Przecież każdy z nas woli takiego grubego Owensa czy zwykłego chłopaczka Zayna w main eventach niż takiego Corbina czy Romana. W Tough Enough też jest taki gość, nazywa się Joshua. Wielki, ale na moje oko zbyt słaba twarz jak na poziom WWE. Zobaczymy co z niego będzie, bo na razie można tylko gdybać, ale uważam, że będzie to taki sam niewypał jak z BC.

OS: W sumie to przedstawiłeś sposób widzenia nas, Smartów. Muszę jednak zwrócić uwagę na to, że wciąż jest spora grupa widzów, którzy preferują oglądanie Johna Ceny, Romana Reignsa i Barona Corbina zamiast Samiego Zayna, Kevina Owensa i Finna Balora. Nie można tego nie zauważyć i WWE bilansuje to, jak wygląda cały roster, aby zadowolić wszystkich. Myślę, że musimy jeszcze trochę poczekać na to aż całkowicie zmienią się poglądy i preferencje nie tylko w WWE, ale także wśród ludzi.

PK: Czyli musimy poczekać do rządów pana Paula Levesque, przynajmniej zanosi się na to, że będą to lepsze czasy dla fanów WWE, bo fan wrestlingu na pewno sobie coś znajdzie (oglądajcie New Japana!!!).

Tyler Breeze vs Aaron Solow



PK:Walka tylko po to, aby ogłosić rywala dla Breeze'a na Takeover. My już wiedzieliśmy wcześniej (ahh te tapingi), ale gdybym to oglądał live to pewnie też bym krzyczał ,,holly shit". Fani na arenie pewnie byli w niemałych szoku.

OS:Dokładnie, to było dobrze słychać. Większość fanów liczy na coś zajebistego i ja również na to liczę. Nie odważę się prorokować co może się wydarzyć, po prostu poczekam. Ja na przykład nie wiedziałem wcześniej bo unikam czytania spoilerów czy też wyników tapingów i naprawdę dobrze na tym wychodzę, polecam spróbować.

PK: Niestety, liczne fejsbukowe fanpejdże psują niespodzianki bo to na nich się o tym dowiedziałem. Ty pewnie też, bo na naszego fp wrzuciliśmy info, ale mniejsza z tym ;) Początkowo marzyłem o wspołpracy NJPW - WWE (Kurwa czy wyobrażacie sobie walkę Bryana z Nakmura, Rollinsa z Okadą czy Owensa z Ibushim?). Oczywiście było to pod wpływem emocji i na taką wymianę nie ma szans, przynajmniej teraz. Breeze powinien pokonać legendę Japońskiego pro-wrestlingu, ale kto wie jak to się skończy.

OS; Teraz wychodzi, że na ogół nie wczytuję się w to co udostępniamy. No cóż, jakiekolwiek współprace może i są możliwe, ale cały biznes musi ewoluować, aby nie było to coś niesamowitego i nieosiągalnego, ale przynoszącego zyski obu stronom i dobrze przemyślane.

PK: Też marzę o tym, żeby były wymiany pomiędzy wszystkimi fedkami ale wiemy, że biznesowo nie jest to możliwe. Szkoda.

Hype Bros vs Scott Dawson & Dash Wilder



PK: Wreszcie Hype Bros pojawiają się na NXT, bo po debiucie nieco o nich ucichło. Cholernie lubię Rydera, mógłby być mistrzem IC przez wiele miesięcy, ale wiemy jaka jest obecnie jego pozycja. Miejmy nadzieję, że w NXT się odbuduje a nie pomoże Rawleyowi w wybiciu się z rozwojówki. Początkowo byłem zdziwiony, że po ostatnim zwycięstwem nad SAWFT Dawson & Wilder ulegają rywalom, ale zakończyli walkę/segment swoim theme songiem, więc jest dobrze. Obie drużyny na tym skorzystały. Ringowo? Ssało po całości.

OS: Hype Bros pojawiają się w NXT? Boże... no niestety ja mam tak, że jak jestem sceptyczny do czegoś/kogoś to ciężko to u mnie zmienić. Nie przepadam za Ryderem, jego push oparł się tylko o to, że był gwiazdą internetu. Nie chcę gadać jakichś głupot po raz setny, że dywizja Tag Teamów się spieprzyła lekko. Po prostu powiem, że dzieją się jakieś rzeczy i niby jest spoko, ale nic nie zostaje mi w pamięci. W tym tygodniu? Tak jak mówisz, nikt nie zyskał mocniej, a szkoda według mnie.

PK:Nie będę Cie przekonywał do Zacka, ale niestety tag team Hype Bros do bardzo fajny pomysł. Jeśli spojrzymy na to pod względem rozwojowym w dywizji tag team.

OS:Może po prostu przejdźmy dalej. Jestem trudnym dzieciakiem, dość wybrednym w tych kwestiach.

Samoa Joe vs Rhyno


PK: Niby dwa wielkie nazwiska, ale kompletnie tego nie czuję. Rhyno jest niby pod promocję młodych, ale wciąż śmiga sobie na końcach NXT. Samoa w WWE to niestety nie ten sam Samoa co w indysach czy nawet TNA. W sumie nigdy nie byłem jego wielkim fanem. Niby dostał nowy theme song, ale i tak to nie to co do niego pasuje. Walka była bardzo słaba i nudna. Samoa będzie szedł po pas, ale czy będzie feud face vs face? Może Hideo przejdzie turn i to on przejmie złoto po Balorze? Sam Demon zapewne szybko nie przejdzie turny, zbyt dobrze się sprzedaje w sklepie WWE jak i na arenie. Zobaczymy, main evvent jednak bezpłciowy, nijaki, nudny... po prostu słaby.

OS; Najgorzej świadczy o poziomie walki to, że ją przewijałem szukając ciekawych momentów aż dotarłem do końca walki. O Samoa Joe pisałem w "Drodze do Main Rosteru", o Rhyno również. Tam zawarłem wszystkie swoje spostrzeżenia na temat obu tych zawodników. Niestety, ale Main Event nie spełnił moich oczekiwań... z drugiej strony spodziewałem się, że tak będzie.

Inne

PK: Okej, czas na omówienie innych aspektów gali.

1. Apollo Crews zadebiutuje na Takeover. Pewnie spytacie się ,,kto to do cholery jest?". Ja odpowiem ,,Uhaa Nation!" i doświadczycie olśnienia. Gość jest cholernie dobry ringowo, w indysach fajnie integrował się z fanami. Niestety jest czarny, nie ma mic skilla i twarzy do bycia supergwiazdą WWE. Samymi walkami nic nie zdziała. Po kilku miesiącach pushu zapewne spadnie do niskiego midcardu i miejmy nadzieję wróci m.in. do PWG gdzie znów będzie zachwycał.



2. Owens znów pokazuje klasę, tym razem w wywiadzie z Michaelem Colem. Jak ja nienawidzę tego komentatora... trzeba było wytrzymać, ale było warto. KO znów udowadnia, że jest jednym z najlepszych mówców na świecie (obecnie). Kto mu dorównuje? Cena, Adam Cole, Sami Zayn (idzie w dobrym kierunku) i kto? Piszemy to o pierwszej w nocy, więc mogłem o kimś zapomnieć. I tak, jestem jego fan boyem ;)



3. Promo Balora było znów nijakie, ale ten zawodnik nie potrzebuje mówić aby być cholernie wyczekiwanym produktem. I to jest jego fenomen. Czy w WWE na dłuższą metę to się sprawdzi? Zapewne się o tym przekonamy


4. Bull Dempsey na dobre zmienił się w nienażartego grubaska. Powtórzę, że jego promo jeszcze przed debiutem w NXT gdzie odgrywał właśnie tą rolę było znakomite. I tak by z niego nic nie było a tak mamy ciekawy przerywnik w NXT. Czy te treningi oznaczają porzucenie tego projektu? Oby nie.



OS; Apollo Crews... no, po serii udanych ring name'ów dla gwiazd z Indy przyszedł czas na twór, który niekoniecznie mi się podoba. Jednak nie zamierzam narzekać na ring name. Uhaa Nation to faktycznie dobry wrestler co widać nawet na promie podczas NXT jeżeli ktoś nie oglądał jego postaci poza WWE. Póki co wróżę mu umiarkowany sukces, poza midcard nie wybije się na dłuższą metę chociaż chciałbym się pomylić bo gorsi od niego bywali wyżej w karcie.

O walorach mikrofonowych Kevina już wszystko powiedziano, a więc ja skupię się na samej treści. Trzeba przyznać, że wymyślono dobry pretekst do tego, aby Owens zaproponował Ladder Match o pas NXT. Może to być ciekawe, zwykły match już widzieliśmy to teraz pora na urozmaicenie. Taki typ walki stawia według mnie w uprzywilejowanej pozycji Finna, a do tego naprawdę zdziwi mnie jeżeli Kevin zwojuje coś w tym starciu poza dobrym show i godnym pożegnaniem z NXT.


Balor niestety dostał także kiepskiego komentatora do tego wywiadu. Chociaż na Michaela Cole'a wiesza się psy to wolę jego postać niż nijakiego Saxtona. Przecież zawsze ten wywiad mógł poprowadzić Corey Graves. Może bali się, że zje Balora będąc jedynie osobą od zadawania pytań? Coś w tym jest skoro dali Finnowi osobę najgorszą do tej roboty. Co do pytania o powodzenie takiego stanu rzeczy jaki prezentuje Balor to osobiście uważam, że na dłuższą metę nikomu nie wystarczy sama prezencja, umiejętności ringowe i ogólna charyzma, jednak bez poparcia umiejętności na mikrofonie.

Bull Dempsey dzisiaj w promach z siłowni może oznaczać, że wkrótce zrobią mu wielki comeback coś w stylu "odnalazł właściwą drogę i powraca, aby zrobić rozpierdol, a może nawet zemścić się na Corbinie!". Nie będę zdziwiony, jak tak się stanie. WWE lubi tak żonglować pomysłami

PK: Tak naprawdę zwycięstwo Owensa byłoby wielkim szokiem. Ladder Match może wyjść niebiańsko, ale też sporym niedosytem. Wiadomo jak to jest gdy się na coś napalamy a dostajemy nie to na co czekaliśmy. Finn w NJPW nie mówił prawie nic, a oglądało się go niesamowicie. Oby tak było w WWE. Epizod kieski. Tak jak już pisałem, dwa momenty godne uwagi.

OS: Mimo świadomości poziomu NJPW należy pamiętać, że to nie jest ten poziom medialności co WWE. Tam ludzie oczekują, że wrestler porwie ich od czasu do czasu jakimś promo. Jeżeli nie potrafi to przydziela mu się menadżera, aby po jakimś czasie tak po prostu go od niego odsunąć ( Cesaro jako Paul Heyman Guy - przypominam ). Jestem zwolennikiem teorii głoszącej, że Balor musi zacząć wykazywać się na mikrofonie. W kwestii podsumowania odcinka to faktycznie nie był najwyższych lotów. Walka kobiet i wywiad Owensa na plus. Nie było za to momentów kategorycznie debilnych, jak to często bywa na Raw. Przez brak takich "kwiatków" NXT nie zejdzie poniżej pewnego poziomu.







0 komentarze: