Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smart fan zone. Pokaż wszystkie posty

Gdzie jesteś Dean? [Przemyślenia Tryka]

 
Narzekanie na creative team to już według mnie utarty banał, ale po raz kolejny jestem zmuszony poruszać temat kreatywnych. Jestem także pewien, że to nie ostatni raz i w przeciągu miesiąca bookerzy znowu zagrają mi na nerwach swoimi chujo.. pomysłami.

 Tydzień do Battleground, wracam do oglądania wrestlingu na stałe i zastanawiam się gdzie jest Dean Ambrose. Podczas drogi do WrestleManii myślałem, że jego czas nastanie właśnie w wakacje 2015, że to on zgarnie walizkę i to on będzie walczył w main evencie SummerSlam. Obecnie ciężko, aby moje przewidywania z początku roku się spełniły. To jest po prostu grzech, by nie korzystać z tak utalentowanej gwiazdy jaką jest Dean. Końcówka poprzedniego roku była jego i to, że nie odegra żadnej ważnej roli na Battleground jest kolejnym strzałem w stopę.

 Pokonanie Setha i zdobycie pasa przez Ambrose'a byłoby jedną z najciekawszych rzeczy, które mogłyby się wydarzyć w czasie wakacji. Chyba każdy się zgodzi, że jego feud z Rollinsem był ciekawy, wciągający i chciało się tylko więcej. Po Money in the Bank postać Deana stanęła po raz kolejny w martwym punkcie.

Reigns miał apetyt na walizkę, ale nie wygrał i dostał za rywala Braya Wyatta, Sheamus, który jest Mr. MitB dostał Ortona. Seth będzie bronił tytułu przeciwko Lesnarowi. Cena natomiast rywalizuje z Kevinem Owensem. Obsada starcia o pas IC także jest obstawiona, więc dla Deana nie ma po prostu miejsca. O pomysłach na zawodnika już nawet nie mówię, bo wystarczy tylko ruszyć głową.


Według mnie kreatywnii traktują teraz Ambrose'a jak łatkę. Tu wstawimy go, bo nie ma kogoś, tam, aby przypomnieć, że jest w rosterze i jeszcze tam, aby zapodał dobrym promem. W sumie, to nie zaskakujące, lecz z pewnością Lunatyk nie zasłużył na miano kozła ofiarnego.

Jedyny feud, który według mnie mógłby teraz dostać to konflikt z Kanem, ale to i tak nie byłoby coś fenomenalnego. Nie oszukujmy się, Big Red Monster nie jest tym samym zawodnikiem co kiedyś i walki nie miałyby dobrego poziomu. Miejsce w karcie także byłoby bardzo słabe, więc jaki tu wgl. sens.

Jest tu ktoś, kto sądzi, że są jakiekolwiek szanse, aby Dean odegrał ważną rolę na SummerSlam? Ja w to wątpię. Mam nadzieję, że kiedyś CT ogarnie się i ustalanie karty będzie zaczynać od niego, bo szkoda, aby taki wrestler siedział w domu i oglądał galę z własnego salonu.

Mój twitter: Klik
Nasz fanpage: SFZ

WWE Live Event 04.07.2015, Tokio - zapowiedź



WWE Live Event

4 lipca 2015

Ryogoku Kokugikan, Tokio


Czas wakacji niektórym się udziela i korzystają z niego pełną gębą. Z racji tego, że mam wolne popołudnie, postanowiłem napisać pierwszą zapowiedź gali WWE na blogu.Oto oficjalna karta tejże gali:

Cesaro vs Diego

The Lucha Dragons vs Big E & Xavier Woods

Neville vs Chris Jericho

Tamina Snuka vs Paige vs Nikki Bella o pas Div

Brock Lesnar vs Kofi Kingston

John Cena & Dolph Ziggler vs King Barrett & Kane

Kevin Owens vs Finn Balor o pas NXT

Myślę, że nie będę się tutaj wywodził nad każdą walką, bo niektóre nie są tego warte. Zapraszam do tej króciutkiej lektury,



Zacznę od najmniej ciekawej walki, a mianowicie Cesaro vs Diego. Szwajcar stoczył bardzo dobry pojedynek z Ceną i tutaj po prostu musi szybko wygrać. Niby to live event, ale transmitowany na zywo więc każde zwycięstwo będzie się liczyło jak na RAW czy SmackDown!, przynajmniej w mojej opinii. 

 Lucha Dragons zmierzą się z New Day. Na live eventach wygrywają głównie face'owie, no chyba, że heel jest mistrzem. Jak już wspomniałem, będzie to na żywo, więc i tą zasadą nie ma co się sugerować. Mimo, że New Day to niezwykle gorący towar w WWE uważam, że luchadorzy powinni to wygrać, aby nieco podbudować swoją pozycję.



Chris Jericho powraca do WWE, niestety tylko na kilka walka podczas house show. Niestety to nie jest ten sam Y2J co w 2012 roku. Neville to kapitalny zawodnik i mógłby wykręcić z Chrisem coś bardzo fajnego, ale nie dziś. Wiem, że dream matchem Yao jest Balor vs Jericho. Oj chyba się nie doczekasz Bartek. Można powiedzieć, że PAC wraca do miejsca, w którym był gwiazdą i odnosił sukcesy. Wraca, ale pod innym imieniem - Neville. Wszyscy wiemy, że Chris promuje młodych i tak też się stanie w Tokio.



Walka o pas Div, czyli przerwa na załatwienie spraw fizjologicznych. Nawet zwycięzca mnie mało obchodzi.



Brock Lesnar vs Kofi Kingston. Czy można tą walkę zaliczyć do mało ważnych? Z pewnością tak, ponieważ wiemy jak będzie wyglądała. Jedynie obecność Lesnara jest czymś wartym uwagi. Kilka suplexów, F5 i sztos w ringu - dla mnie to wystarczy i będę cholernie zadowolony. W końcu jestem jego fan boyem! PS: Ciekawe jest to (może niektórzy nie wiedzą), że Lesnar również powraca do Japonii, gdzie dzierżył pas IWGP Heavyweight. Zobaczymy jak zareagują fani z Japonii. Okaże się czy to marki czy smarci.

 '

No i przechodzimy do końcówki. Mam nadzieję, że ta walka nie będzie w main evencie, ale o tym później. Mowa o pojedynku tag teamowym John Cena & Dolph Ziggler vs King Barrett & Kane. W ogóle mnie to starcie nie obchodzi. Ringowo będzie mocno przeciętnie, a i emocji żadnych bo walka z dupy. Typowa na live evencie.



Takim o to sposobem dotrwaliście do końca. Pojedynek, który może okazać się czymś niesamowitym, walką roku, ale też zwyczajnie dobry jak Owens vs Zayn. Miejmy nadzieję, że walkę zabookują na styl Owens vs Cena, a nie Owens vs Zayn.W tych dwóch zawodnikach drzemie ogromny potencjał, którego nie mogą zmarnować. Ponadto moim zdaniem musi być to main event. Co z tego, że to rozwojówka> W końcu to i tak WWE. Przez ostatnie tygodnie mocno promują zawodników. Owensa w głównym rosterze, a Balora w NXT. Te wszystkie filmy o Devittcie mają na celu jego mocną promocję, podkreślenie, że wraca do domu. Nie oszukujmy się. Jest to obecnie jeden z najgorętszych storylinów w całym WWE (tuż za Cena vs Owens). Wszyscy czekamy na ten pojedynek. Po prostu jest to prawdziwa walka wieczoru. Kto wygra? Jeśli Kevin przegra to musi zwyciężyć na Battlegrond. Inaczej będzie to bullshit od WWE. Po przegranej odchodzi z NXT i melduje się w main rosterze na stałe. No cóż, czekamy z niecierpliwośćią. Szczególnie jestem ciekaw malunku Balora, bo nie wątpliwie taki dostanie. Oby to było coś mocnego, bo ostatni body paint był cholernie podobny do tego pierwszego. Kurwa to jest Japonia, tutaj nie mogą być gorsi od NJPW!

 Miałem nie opisywać każdej walki, ale tak wyszło, że to zrobiłem. Mimo wszystko zapowiedź chyba nie wyszła zbyt długa. Jutro o 11.30 rozpoczynamy relacje live. Musicie z nami być!!!


Memy wzięte od ,,PG Kills WWE", które znajdziecie na facebooku.


Rzut oka na... #12 - NXT TV 24.06.2015



Tak to znowu my z przekonaniem, że nie macie nas dość. Tak o to klasycznym tekstem Dariusza S. i Włodzimierza S. zapraszamy na nowy odcinek z pod znaku ,,rzut oka na...".



Tak to znowu my! Dziś omówimy ostatni odcinek NXT. Zapraszamy do czytania i wyrażania swoich opinii na temat tego epizodu.




Paweł Karmasz: Zaczęliśmy od oddania hołdu Dusty’emu Rhodesowi.  Widać było, że zawodnicy z rozwojówki mocno to przeżyli, w końcu był to ich mentor. Kevin Owens miał łzy w oczach, zresztą nie tylko on..

Oktawian Sadlak: Bardzo ważny gest ze strony Triple H'a i całego NXT. Dusty był dla wielu wrestlerów stojących na rampie jedną z pierwszych osób, z którymi mieli styczność po przybyciu do NXT. To nigdy nie jest przyjemne, kiedy trzeba pożegnać legendę.

Owens powraca do roli Steena



PK: Wyszedł Hideo Itami i to było pewne, że jego przemowa będzie fatalna. Szacunek dla niego, że uczy się angielskiego (nie to co Mystico aka Sin Cara Original), ale niestety KENTA zawsze był słaby za mikrofonem. Na szczęście przerwał mu Owens i finalnie segment wyszedł bardzo fajnie.

OS: KENTA ma teraz jeszcze kilka miesięcy wolnego, w których może podciągnąć swój angielski. Owens dobrze poradził sobie zwłaszcza w momencie, w którym zbotchował i zaplątał się w speechu ostatecznie wykorzystując to, aby jeszcze bardziej pocisnąć Itamiego. Dobry segment i widać, że Kevin Owens zaczyna się czuć swobodnie.

PK: Takie ,,botche” u takich zawodników jak Owens są po prostu miodem dla smartowych uszu. Czy kogoś taka wpadka i genialne zripostowanie Kenty po tym botchu nie zadowoliła. Po takich segmentach utwierdzam się w przekonaniu, że Owens w dużym stopniu staję się tym fenomenalnym Steenem.

OS: Dla smartów znających Steena jest to gratka, ale dla wszystkich ograniczających się tylko do WWE i uważających Owensa za przehajpowanego... no cóż... jest im to nie na rękę bo muszą przyznać, że Kevin jest gwiazdą z krwi i kości.

Enzo Amore & Colin Caassady vs Jason Jordan & Sylvester Lefort 



PK: Jak zwykle dobre promo zwariowanej ekipy. To uczucie kiedy chcesz powiedzieć coś śmiesznego, myślisz, że to zdanie jest zabawne, a po wymówieniu tych słów jest cisza i słychać ćwierkanie ptaków.. oj Colin, Colin, Colin. Enzo sam pokonuje przeciwników i pewnie Jason dalej będzie szukał partnera.

OS: Nie wiem czy to z Colinem było zaplanowane, ale jeśli nie.... :D Jason w ogóle mnie nie jara tak samo, jak Carmela za to Enzo jest świetny #nohomo

PK: Carmella wygląda bosko, ale strasznie irytuje mnie swoim zachowaniem przy ringu. Enzo jako menager Colina w MR – TAK. Enzo jako zawodnik? – NIE! Jason w ringu ogarnia, ma zapaśniczy styl a tego w WWE brakuje. Niestety jest czarny i niestety może go czekać max. IC Title.

OS: #SayNoToRacism. Jason dla mnie tak trochę chciałby być Sheltonem Benjaminem, nawet z twarzy podobny.

PK: Sheltonem bardziej ma szanse zostać Patrick z Tough Enough, ale to temat na obszerniejszy artykuł.

Dana Brooke vs Cassie



PK: Kogoś to obchodzi? Dana wygrywa i umacnia swoją pozycję. Robią z niej drugą Beth Phoenix i dobrze, bo za dużo takich typowych kobitek w Dablju.

OS: Dana Brooke... wiesz z czego bym się cieszył? Gdyby wypromowali ją na następczynię Beth Phoenix i tak by to chwilę trwało aż wreszcie sama The Glamazon by powróciła i zaczęła feud z Daną... tylko do tego trzeba czasu i przede wszystkim wkupienia się Dany w łaski publiczności.

Prince Devitt w WWE?




PK: Mowa tu oczywiście o filmach o Finnie Balorze, czyli fergalu Devitt’cie, znanym lepiej jako Pronce Devitt. Cholernie podoba mi się ten projekt. Czemu? Pokazują jego prawdziwą historię. Ukazują materiały z NJPW, ICW, ukazanie przygody z Bullett Club to coś, czego po WWE bym się nie spodziewał. W MR by to nie przeszło, ale mimo wszystko mocny punkt NXT.

OS: Też zwróciłem uwagę na ten sposób przedstawiania przeszłości adeptów NXT. Owens w Main Rosterze został przedstawiony jako gość z 15 letnim doświadczeniem, jeżeli chodzi o Balora to opowiedzieli o jego czasach w NJPW. Bardzo mi się to podoba głównie dlatego, że mniej zainteresowani fani mogą dowiedzieć się, że ich nowi idole nie są znikąd tylko są uznanymi personami poza WWE i zakontraktowanie ich w NXT to jest bardziej wisienka na torcie kariery niż jej początki.

PK: Otóż to. Bałem się, że WWE będzie za wszelką cenę ukazywało gwiazdy indys/puro jako swój projekt, że to oni ich stworzyli. Bogu dziękuję, że tak się nie stało.

The Hype Bros def. Angelo Dawkins & Sawyer Fulton



PK: Zack Ryder & Mojo Rawley kontynuują swoją karierę. Myślę, że posłanie Zacka do NXT to dobry ruch. W ringu może nie niszczy, ale ma charakter i do Rawleya pasuje jak ulał. Mojo w solowej karierze to dno, kicha i mogiła, ale w TT.. czemu nie?

OS; Ryder w NXT ma szansę na odbudowanie się, ale moim zdaniem przy obecnym napływie gwiazd tak ciężko jest wedrzeć się nawet do kolejki po push, że tag team Rydera i Rawleya nie ma większych szans.. co najwyżej będą aspirować do miana najlepszego teamu w NXT i na tym to się zakończy.

Finn Bálor vs  Rhyno





PK: Walka była w porządku. Jak na NXT TV i na obecność Rhyno w ringu to nie mam się do czego przyczepić. Nie chcę tu wyjść na fan boja Owensa (choć markuje mu od ponad 2 lat), ale jego przybycie do stolika komentatorskiego to był strzał w dziesiątkę. Cholera, chciało się tylko go słuchać i słuchać. Gość pokazał, że charyzmą niszczy 90% rosteru. Nie wiem czy komentatorzy mieli za zadanie nic nie mówić, czy przy Owensie czuli, że nie mają szans :)

OS: Zgodzę się z tym, że Owens sprawdził się przy stoliku komentatorskim. Co do samego Main Eventu to wszystko wygląda tak, jakby szykował się nam w niedalekiej przyszłości albo Fatal 4 Way z udziałem Owensa, Balora, Rhyno i Samoa Joe albo dwa osobne feudy Owens-Joe i Balor-Rhyno. Taki emocjonujący Fatal 4 Way chętnie bym zobaczył z programem dającym do zrozumienia, że każdy będzie napierdalał każdego bo w Main Rosterze to ogranicza się do wymiany finisherów… ale puszczam wodze fantazji

PK: Już kilkanaście tygodni temu szykowało się na walkę Owens vs Zayn vs Balor vs Rhyno. Niestety okazało się, że Owens prowadził feud z każdym z osobna, a do tego doszedł Cena i Joe. Też bym chciał zobaczyć Fatal 4 Way i wygraną Kevina w destrojerskim stylu. TO by jeszcze bardziej umocniło jego już jakże silą pozycję. Zobaczymy co wydarzy się 4 lipca, choć ja już przeczytałem wyniki tapingów NXT po tej dacie i niestety emocji czuć nie będę

OS: Ja póki co trzymam się z daleka od spoilerów, ale powiedzmy że mam pewne przeczucia co do zwycięzcy tylko może nie będę się nimi dzielił w tej chwili ;p

PK: Zakładam, że stawiasz na Balora. Kto wie, te filmy z Japonii o Balorze mogą coś znaczyć. Pokazują, że to jego drugi dom i to Devitt będzie chyba faworytem publiczności w Tokio. Jak to się skończy? Zobaczymy.

OS: Powiem tylko, że wielkim rozczarowaniem dla mnie będzie, kiedy Kevin wygra mimo tak mocno dmuchanego Balora... i chyba więcej nie dodam

Podsumowanie

PK: Odcinek dużo ciekawszy niż ostatnie, głównie dzięki Kevinowi. Czekamy na kolejny tydzień, szykuje się kolejne ciekawe show

OS: Dokładnie, NXT trochę wraca na dobre tory, a wystarczyło do tego zaledwie pojawienie się Hideo Emotikon grin A tak na serio to nie chcę mówić, że Owens poniósł sporą część tego show sam, ale nie będę kłamał i po prostu to zrobił.






Czy kiedyś było lepiej? #TNA - 3 lipca 2002


A może ten odcinek sprawi, że śmiało napiszę ,,tak, kiedyś było lepiej"? Na razie TNA dupy nie urywa, ale wszyscy wiemy, że dopiero w 2004r coś się zaczęło dziać. Musimy przez to jakoś przebrnąć.

TNA-NWA Weekly PPV #3
3 lipca 2002
Nashvile, Tennesse

Show rozpoczął prezes NWA p. Jim Miller. Pokazał on trofeum i przywitał TNA w rodzinie NWA. Za tydzień Japończyk Takao Omori zgarnie pas NWA..przynajmniej jego zdaniem. W sumie nie wiem o co w tym segmencie chodziło no ale okej.



Czas na pierwszą walkę turnieju, która wyłoni nam nowych mistrzów tag team. Opony Michellin zwani The Johnsons zmierzyli się ze Stormem i Harrisem. Walka była fatalna, nie dało się jej oglądać, no ale nic więcej po braciach Johnsons spodziewać się nie mogliśmy. Jedyny plus że przegrali. Po walce zaatakowali swojego menagera Mortimera Plumtree i to by było na tyle.



Na ring wchodzi Scott Hall! Powiedział jedynie swoje Hey Yo i przerwał mu ten skurczybyk Jeff Jarrett, który nazwał Halla dziwką i chciał z nim walczyć. Jim Miller zatrzymał go i powiedział, że zawalczą wtedy kiedy szefostwo będzie tego chciało. Od tyłu Halla zaatakował K-Krush (R-Truth) jednak legenda WWF i WCW szybko się z nim rozprawił. Całkiem spoko segment, fajnie podgrzali atmosferę  Szkoda, że nie ciągną story z Keithem (tym muzykiem), który ostatnio sprawił, że JJ przegrał z Hallem.  


 


Na zapleczu zaatakował ktoś Jamesa Storma i Chrisa Harrisa. Pojawiło się sporo krwi, więc warto o tym tutaj napisać. FUCK PG!!!




Monty Brown w drodze na ring. Zanim zesquashował Ingrama powiedział, że chce mistrza TNA-NWA Kena Shamrocka. Mocny debiut afroamerykanina.



Goldilocks (pani odpowiadająca za wywiady) przeprowadziła wywiadzik z jebanym karłem.. jak oni mnie wkurwiają.




Kontynuujemy turniej tag team. The Rainbow Express (pedały) vs Apolo & Buff Bagwell. Kolejna już fatalna walka, która ciężko się oglądało Jedynie dwa super kicki soczyście zostały przyjęte na twarz, ale to tyle. Poza tym kto lubi oglądać gimmick geja!? Po przegranej Buff się wkurwił na Apolo i go opuścił. Stwierdził, że teraz nazywa się Marcus, ponieważ Buff przegrał im mecz. Bez sensu no ale okej. W czasie walki Alisha wzięła pieniążki od Eda Ferrary i jej stroy wciąż pozostaje zagadką.



KEN SHAMROCK JUŻ TU JEST. Mówił o swojej dzisiejszej walce z Malice oraz o przyszłotygodniowej z Omori. Będzie również szczęśliwy, gdy wyślę Monty'ego Browna do domu. Całkiem fajne promo przerwał Jim Mitchell (menager Malice'a) a na arenie zgasły światła. JIm powiedział, że Ken powinien się obawiać Malice'a a nie Omoriego czy Browna. Światła wracają, a Shamrock leży pod nogami człowieka Jima Mitchella. Malice spowodował, że mistr musiał opuścić arenę przy pomocy lekarzy. Bardzo dobry segment. Dużo się dzieje w okół mistrzostwa NWA i dobrze.





Czas na walkę karłów. Puppet vs Todd Stone w Midget Matchu. Użyli trochę przedmiotów i tyle. Jak już wspomniałem nie lubię oglądać tak irytujących karłów jak Puppet.



Czas na kobitki. Miss TNA ,,zmierzyła się" z Francine. Długo to nie trwało, ponieważ Taylor Vaughn atakowała paskiem rywalkę a do tego uderzyła sędziego. Po walce Ferrara znów chciał się podlizać Francine i podniósł jej rękę w geście zwycięstwa. Kobitka przekręciła jego rękę i położyła dłoń na swojej piersi po czym wykonała mu ,,bitch slapa".. Kurwa, o co tu chodzi? 




Jesteśmy na stage'u gdzie wraz z Borashem jest chyba kierowca NACAR p. Hermie Sadler. K=Krush przerwał mu promo a sam wygłosił kapitalną przemowę. Za majkiem jednak R-Truth potrafi zrobić różnicę. Zaczął go obrażać, po czym Sadler się na niego rzucił. Za tydzień dojdzie do ich walki, czekamy z niecierpliwością!!!






Na stageu cały czas są klatki z tancerkami. Trochę kiepsko to wygląda, ze względu na jakość tych tancerek...


Walka o pas NWA-TNA równo w środku show? Albbo TNA padło na głowę (już wtedy) albo jeszcze ujrzymy coś ciekawego. Sama walka była zła, nieco lepsza od poprzednich. Przez cały pojedynek dominował Malice i pod koniec tego krótkiego starcia Ken wykonał Belly to Belly i szybko przypiął rywala. Taka końcówka zwiastuje, że feud może być pociągnięty, ale mam nadzieję, że zrezygnują z pushowania Malice'a, bo po prostu nie jest tego wart.



AJ Styles w ringu? Walka o pas X-Divison? To musiało wyjść dobrze. Jak dotąd zdecydowanie najlepsza walka gali i to za sprawą AJ'a. AJ wykonał Styles Clash z narożnika i jak wiemy do dziś, nawet w NJPW wykonuje tą akcję z lin. Pewne rzeczy się zmieniają, a na szczęście niektóre nie.Co dalej? Czekamy na jego walki w main eventach! EDIT: Tak czytam i nic nie napisałem kto był jego przeciwnikiem... oczywiście był nim David Young.



 
 Musiało mi to umknąć, bo przeszliśmy do walki o pasy Tag Team. Umknęło mi to kiedy AJ Styles i Jerry Lynn zostali pretendentami do tytułów. Możliwe, że zajęli miejsce Storma i Harrisa, ale nie będę kłamał bo po prostu nie wiem. Sama walka zła nie była, ale mniej mi się podobała od poprzedniej. Co ciekawe wygrywa Styles i Lynn więc mamy podwójnego mistrza! Bogu dziękować, że pedały nie wygrały.



 Jednak w main evencie dostajemy walkę drużynową. K-Krush & Jeff Jarrett vs Scott Hall & Brian Christopher. Ogólnie dziwna decyzja, ale po zakończeniu walki chyba można było się domyślić dlaczego taka a nie inna decyzja. Walka ssała, trudziłem się aby nie zasnąć. Brian odwraca się od Halla i dołącza do JJ'a i Krusha. Czyżby jakaś stajnia? Wątpię, ale zobaczymy co z tego mogą zrobić. Po walce Jarrett powiedział, że zniszczył go w 1995r. i w 1997r. odchodząc z WCW po czym zaatakował go trofeum NWA.



Podsumowanie

MVP gali: AJ Styles. Wyróżnienie to (jażke cenne, oby to przeczytał) trafia w ręce AJ'a. Obronił pas X-Division a także wraz z Lynnem został mistrzem tag team. Ponadto zrobił dwie najlepsze walki gali. Czy był lepszy kandydat?

Wydarzenie gali: Brian Christopher dołącza do JJ'a i K-Krusha. Taki main event musiał nam w coś owocować, ale nie spodziewałbym się takiego obrotu spraw. Oby powstała z tego stajnia.

Największy bullshit: Ken Shamrock vs Malice. Tak promowana walka nie powinna być w połowie karty. DO tego całkowicie zjebali booking tej walki.

 Ciężko się ogląda TNA-NWA Weekly PPV. W tym odcinku niby nie było wielu chujowych momentów, ale mimo wszystko zasypiam przy tych odcinkach i ciężko się wkręcić w ich story. Kolejne lata były lepsze (z tego co słyszałem) więc trzeba to jakoś przeboleć. Już za tydzień:

1) Ken Shamrock vs Omari o pas NWA
2) 6-cio osobowa walka X-Division
3) Powrót Flying Elvises
4) K-Krush vs Hermie Sadler
5) I WIĘCEJ!!!


Wyniki

-James Storm & Chris Harris def. Richard & Rod Johnson
-Monty Brown def. Anthony Ingram
-The Rainbow Express def. Buff Bagwell & Gran Apolo
-Puppet  def. Todd Stone
-Francine def. Taylor Vaughn przez DQ.
-Ken Shamrock def. Malice o pas NWA
-A.J. Styles def. David Young o pas X
-Jerry Lynn & A.J. Styles def. The Rainbow Express NOWI MISTRZOWIE TAG TEAM!!!
-Jeff Jarrett & K-Krush def. Scott Hall & Brian Christopher