Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty

Rzut oka na... #24 - NXT Takeover Respect



Siema świry! Szok, prawda? Pewnie spytacie ,,kurwa, oni jeszcze żyją?". Strona przeżywa pewien spadek formy, jednak zmartwychwstanie, jestem tego pewien a ja wreszcie powracam ze swoim ,,stałym" projektem. Mam nadzieję, że nie będzie więcej tak długiego przestoju.

 NXT Takeover Respect, gala na która czekałem, jednak nie odliczałem minut jak to było w przypadku gali w Brooklynie. Oczywiście wszystko kręciło się w okół pań, jednak poza nimi widzieliśmy sporo ważnych wydarzeń. To co, zaczynamy!

Prolog



 Na samym wstępie chciałbym napisać co nieco o oprawie. Stage bardzo fajny, wreszscie coś nowego, widać, że to PPV, większa gala gdzie stage jest specjalny, nie to co w głównym rosterze. Nie mówcie tylko, że nie tęsknicie za scenowymi kombinacjami! Puchar, a raczej statua dla zwycięzców "turnieju ku czci Dusty'ego: prezentowała się okazale. Światło przyćmiło nieco fanów i galę wizualnie oglądało się wyśmienicie. Zresztą WWE nie w tym aspekcie żadnej konkurencji. 


Finn Balor & Samoa Joe vs The Mechanics





 Półfinał, w którym zwycięzca był znany. Emocji praktycznie nie było. Na plus na pewno zaliczę booking walki i skupianie się mechaników na lewej nodze Finna. Potem przełożyło się to na finał i ogólnie można napisać, że takie lekkie urozmaicenie wyszło ,,in plus". Walka na porządnym poziomie, fajne tempo jednak tradycyjny schemat zakończenia walki, który po prostu nudzi. Ale co mają innego wymyślić? Pierwszy półfinał za nami, zawodnicy rozgrzali publikę.

Chad Gable & Jason Jordan vs Baron Corbin & Rhyno





 Z tygodnia na tydzień coraz bardziej kupowałem ten zapaśniczy team. Po tej gali są moimi ulubieńcami, oczywiście zaraz po Vaudevillains! W ringu są bardzo dobrzy, gimmicku jako takiego nie mają, bazują na ,,zapasach", ale bardzo dobrze mi się to ogląda. Mimo całej sympatii do JJ'a, to Chad jest tym silniejszym ogniwem, nie mówię tu o ring skilu, lecz o całokształcie, włącznie z porywaniem publiki. Jest olimpijczykiem, w USA fani cholernie lubią takie postaci, do tego prezentujące wysoki poziom ringowy. Przykład? Kurt Angle. Nie ma co ich do siebie porównywać, Chad dopiero zaczyna karierę, jednak za mikro czy charyzmą na pewno odstaje od legendarnego Kurta. Mimo wszystko serce rośnie u fanów jak i u niego samego gdy publika w rytm theme songu Angle'a śpiewa jego nazwisko. Nie mogłem przestać się uśmiechać, po prostu brawa dla fanów! Szkoda, że musieli przegrać, w finale chętnie bym ich widział, jednak ich czas na pewno nadejdzie. Jako team mogą zrobić karierę w NXT, w głównym rosterze w takim gimmicku daleko na zajdą. Publika je im z ręki, to najważniejsze.

As*ka vs Dana Brooke





 As*ka (w Polsce miała by przejebane..) debiutuje w ringu NXT. Z ciekawości obejrzałem jej kilka walk i po prostu mi zaimponowała. Początkowo bałem się, że zrobią z niej cukierkową Japonkę, ponieważ jej wygląd, maska, strój idealnie pasuje do bycia mrocznym czy psyhicznym heelem. Nie wątpię, że tak się stanie. Ogólnie jest wyraźną postacią, wyróżnia się w tłumie i to dla Azjatyckiego wrestlera/wrestlerki jest cholernie ważne. Przykład Kenty, który niczym się nie wyróżnia i mało kto chce go oglądać. W tej walce nie pokazała za dużo. Na pewno imponuje jej szybkość oraz technika. Po prosu chcemy więcej! PS: Czy fani chantowali ,,You fuck'ed up"?!

Apollo Crews vs Tyler Breeze




 Naprawdę solidne starcie. Szkoda, że Apollo nie pokazuje tylu fenomenalnych akcji co za czasów pod postacią Uhaa, ale pewnie dostał bana na wiele akcji. Mimo wszstko wyszło fajnie, AC ma chyba zmieniony finisher z czego się cholernie cieszę. Crews idzie po tytuł, Breeze wciąż tkwi w NXT i nie wydaje mi się aby szybko to się zmieniło. Może to i dobrze widząc po tym, jak takie gimmicki przyjmują się w WWE? NXT to jednak inna bajka.

Samoa Joe & Finn Balor vs Rhyno & Baron Corbin





 Czas na wielki finał, a także podsumowanie całego turnieju. Czy był on potrzebny? Tak i nie. Fajnie, że jakoś uhonorowali Dusty'ego, w końcu NXT to jego dom, jednak turniej był po prosu nudny. Po przeczytaniu informacji, że statuę wręczy Cody i Goldust po prostu wiedziałem, że walkę musi wygrać ktoś z face'ów. Odpadł Gable z Jasonem, więc wybór był prosty. Tak też się stało. Walka była średnia, moim zdaniem taki oddech przed main eventem. Cała rodzinka Runnelsów pojawiła się na ringu, przemowa na pewno nie była łątwa dla młodszego z braci Runnels. Nawet Eden pojawiła się u boku swojego męża. Ogólnie segment na plus, turniej mimo wszystko również. Pozostaje niedosyt, liczyłem na heel turn Balora, jednak po przemyśleniu sprawy heel turn w takim turnieju i to w finale nie wchodził w grę. Świetnie, że Balor wchodzi w koszulce Bullett... a nie przepraszam, Balor Club (jestem ciekaw jak tam prawa autorskie), w skórzanej kurtce no i przy zmienionym titantronie. Zdecydowanie lepiej się prezentuje tak aniżeli w samej koszlce z podobizną jego bodypaintu. Ogólnie jego wizerunek pasuje do heela, jednak czy WWE się odważy? Chyba ma zbyt dochodowy gimmick, bo z malunku w roli heela nie zrezygnują a fani będą mu markować (logika WWE, markowany heel musi umrzeć śmiercią naturalną np. BNB i jego " I've got some bad news". Przyjęło się i od razu dali mu gimmick King Barretta...). 

Bayley vs Sasha Banks
















 Jezu kochany, co to była za walka!!! Nie mówię tu o aspekcie czysto ringowym, ponieważ były lepsze walki Div ringowo (mimo to, oklaski na stojąca za poziom wrestlingowy). Wspominając tą walkę przebiega przeze mnie milion myśli, nie wiem jak to napisać aby nie było chaosu. Okej, spróbujmy. Wszyscy dobrze wiemy, że dywizja Div w NXT zrobiła furorę. Chodzi mi tu o Charlotte, Bayley, Sashę i Becky czyli 4Horsewoman. To one sprawiły, że dziś napiszę te słowa - nigdy nie było tak dobrych Div. Owszem, Trish i Lita to dwie wielkie zawodniczki, któe zrobiły furorę w głównym WWE, a te panie na razie w NXT. Jednak ich feud jak i sama historia nie był tak porywający. Na tą walkę i odczucia po niej zagrało naprawdę wiele instrumentów. Dobrze wiemy, że od zdobycia pasa przez Sashę powoli zmierzaliśmy do walki Bayley vs Sasha o pas. O ile Charlotte nie wywoływała u mnie takich emocji, tak tutaj było odwrotnie. Wszystko zaczęło się od zdobycia pasa przez Bossa. Po prostu się w niej zakochałem. Jej gimmick, uroda, pewność za mikrofonem i umiejętności w ringu sprawiły, że stała się ulubienicom fanów mimo roli heela. Bayley długo pracowała na swój moment. Zawsze była wysoko, ale wydaje mi się, że to dopiero przy zyskaniu miana do pretendentki fani ją pokochali. Rozpoczęła feud z Sashą. Zostałą wykreowana na wielkiego underdoga, który wreszscie pokonał zła mistrzynię. Fani w Barclays Center ekslodowali. Moment po walce był piękny, można to było uznać, za koniec pewnej ery. Nie, dopiero tutaj to dostaliśmy. W porządku, tam panie pokazały swoją relację z zaplecza, jednak to dopiero tutaj możemy stwierdzić, że Bayley przejmuje NXT. Nie wiem jak Wy, ale na moje oko już podczas segmentu z podpisaniem kontraktu (genialny swoją drogą) dziewczyny były zmartwione a jednocześnie bardzo zadowolone. Uśmieszki Sashy do Bayley czy łzy w oczach Bayley tylko to potwierdzają. Podczas gali było to samo. Przed walką było czuć, że emocje które widzimy na ich twarzach nie są sztuczne, po prostu wiedziały, że to ich ostatnia walka w NXT. Dlaczego Banks i Bayley po walce na siebie patrzały i płakały? Utożsamiły się z Fuil Sail University, wiedzą że zrobiły coś wielkiego. To one sprawiły, że w WWE najbardziej wyczekiwaną walką miesięcy nie był main event WM32, nie było to starcie Takera z Lesnarem, tylko była to walka Div w NXT, walka Sashy z Bayley po raz ostatni w żółtym rosterze. Tak, przynajmniej każdy fan wrestlingu się ze mną zgodzi. Powtórzę, zrobiły coś wielkiego. Duża zasługa w tym również Huntera, który widząc popyt na te dwie Divy zrobił z nich postacie numer jeden w całm NXT, a dla mnie i całym WWE. Czy był kiedyś lepszy czas pań w WWE? Nie, ostatnie miesiące zapisały się do historii, całe 4Horsewoman przeszło do historii. Powracając do Lity czy Trish, one walczyły w innych czasach, miały inne role, bardziej seksistwoskie, ich walki były bardziej hardcorowe. Tutaj było odwrotnie. Wszystkie walki byly dużo lepsze ringowo niż wspomnianej dwójki a i cała otoczka wokół nich dodała swoje trzy grosze. Kurwa, mógłbym o tym pisać i pisać. 

 Przed pojedynkiem pojawiły się chany ,,ring the bell" czy ,,women's wrestling". NXT! NXT NXT! na próżno szukac takiej publiki w głównym WWE. Walka była cholernie dobra. Oczywiście nie było tej reakcji po walce dla Bayley co w Brooklynie, wiedzieliśmy kto wygra. Moim zdaniem ta walka była tylko po to, aby zawodniczki po raz ostatni zawalczyły w FSU. Zwyciężczyni znana, jednak ostatnie minuty były naprawdę emocjonujące. Akcja, po której skakałem jak małe dziecko to hurricanrana na Banks z narożnika po czym Boss wstaje i atakuje Bayley. Akcja z małą dziewczynką? Po prostu istny geniusz Sashy. Podejrzewam, że jest to siostra, albo ktoś bliski dla Bayley. Siedziała obok łysego pana, do którego Bayley sama się przytuliła, to było przytulenie zwykłego fana, więc wywnioskowałem że to ojciec. Mniejsza z tym, ale jeśli to prawda, że za kulisami Banks jest cicha, skromna i nieśmiała, po czym wprowadza w płacz małe dziecko i to jako żeński heel to po prostu trzeba oddać jej pokłony. Czy ta walka jest 5starem? Niestety nie. Feud, historia,booking walki - to wszystko było. Brakowało emocji odnośnie zakończenia no i troszkę lepszego poziomu w ringu, walka w Brooklynie była po prostu lepsza. Gdyby te dwie rzeczy zagrały, to 5 star ode mnie jak nic.

 Ostatni segment był przepiękny. Jak juz pisałem, dwie panie płakały szczerze. Nie dlatego, że coś je bolało. Wiedzą, że zrobiły coś wielkiego, pochłoneły NXT, zakochały się w fanach i w tym ringu. Sasha idzie dalej, Bayley zostaje sama. Kwiaty dla obu pań są tylko potwierdzeniem moich słów. Hunter również wie co się wydarzyło. To on przebił Vince'a, to jego projekt ani wrestlingu chcą oglądać. TO u niego Divy kończą show i są najgorętszym towarem w NXT jak i nie całym WWE. (a raczej były). Tymi kwiatami podziękował obu paniom za tą piękną historię z 4Horsewoman. Łezka się uroniła, ale czy to dziwne? Kto kolejny dla Bayley? Heelowa Asuka. Walka, na którą będę czekał od momentu jej ogłoszenia. Przecież to będzie sztos. Asuka i jej mimika, maska czy entrance (oświetlenie takie jak na początku wejścia) idealnie pasuje do roli tej złej i tylko musimy poczekać na jej heel turn, innej opcji nie ma.

Podsumowanie

 Jak widzicie, fragment o Divach mógłby być w osobnym artykule. Sama gala wypadła zacnie, fani byli wyśmienici, walki na dobrym poziomie, no i co najważniejsze to przepiękne zakońćzenie historii Div w NXT. Jest pewny, że długo nie będziemy przeżywać takich chwil w kobiecym wrestlingu w WWE. Nie było jeszcze słabego PPV od NXT, BA! Nie było nawet przeciętnego. Wszystko na wysokim poziomie.


Rzut oka na...#22 - NXT 26.08.2015



Ledwo co odetchnęliśmy po gorącym weekendzie w WWE, a tutaj czas na kolejny epizod NXT! Zapraszamy do czytania.

Paweł Karmazs: Walki nagrane były przed Takeover w Brooklynie, więc nie było co liczyć na rozwój storyline'ów czy pojawienie się nowej mistrzyni kobiet.

Oktawian Sadlak: Najczęściej tygodniówki nagrywane przed Takeover wypadają słabiutko ze względu na to, że mają formę takiego zapychacza. Z drugiej strony publika może podreperować wszystko swoimi reakcjami.


Enzo Amore & Collin Cassady, The Hype Bros   
                 vs                  
The Mechanics, Chad Gable & Jason Jordan




PK: Na wstępie po prostu musimy napisać o reakcji na Enzo i Collinsa. Nie ma wielu słów aby to opisać, ale postawię na ,,niesamowita". Ciarki przeszły mnie po całym ciele przy literowaniu SAWFT. Dla takich chwil sie ogląda NXT. Po prostu musicie obejrzeć ich wejściówkę żeby to zrozumieć. Takie reakcje mogą być na każdym RAW czy SmackDown! o ile Vincent nie zmieni im gimmicku. Materiał na mistrzów TT głównego rosteru już jest. Szkoda, że w NXT nie mieli jeszcze okazji trzymać złota i już mogą tej okazji nie mieć bo idą ku górze. Vaudevillains, The New Day i właśnie SAWFT. Najlepsze i najbardziej charyzmatyczne tag teamy w WWE, no oprócz 3D.

OS: Faktycznie, Brooklyn pozwolił tej wejściówce zabrzmieć dokładnie tak, jak to ma brzmieć. Gdyby wyobrazić sobie to wejście na Wrestlemanii... ehh, to chyba jeszcze zbyt odległe, ale aż się o to prosi żeby tego nie spieprzyć.

PK: Na WM może to tak nie brzmieć. Zbyt duża arena. Choć kto wie, przecież jak fani się zsynchronizują to może wyjść potężna reakcja. Ale przejdźmy do walki. Hype Bros niby fajny tag team, ale Mojo mi przeszkadza. Cholernie irytujący gimmick. Zack za to zawsze ,,na propsie". Szkoda, że w niego nie inwestują. "WO! WO! WO!" wciąż się przyjmuje. Gable zbiera coraz lepszą reakcję. Jest to olimpijczyk z Londynu, a tacy zawodnicy zawsze mają uznanie wśród fanów. Można by rzec ,,drugi Kurt Ang;e". Niestety, nie da się go podrobić a i nie chcemy oglądać tego samego. Tag Team z Jordanem jest bardzo ciekawy, szczególnie ringowo. Walka była przeciętna. Kilka fajnych spotów i co mi sie podobało, budowanie napięcia pod hot tag z Collinem. Niby to co widzimy co tydzień w WWE, ale tutaj jakoś lepiej się to oglądało.

OS: No w sumie fakt. WWE musiałoby wrócić do zwyczaju robienia Wrestlemanii w zamkniętej arenie co roku i fani musieliby się zsynchronizować bo nawet podczas tego NXT słyszeliśmy, jak źle brzmią chanty zbiegające się ze sobą. Co do samej walki to nie lubię oglądać starć z tak wieloma osobami, ale tutaj fragmenty były ciekawe. Właściwie wszystkie takie zderzenia całych drużyn, po których w ringu następuje czystka - były spoko rozegrane.

Eva Marie vs Carmella






PK: Jak bardzo lubię Ewę tak życzę jej aby jak najszybciej się nauczyła walk w ringu. Dostała do walki kolejną beznadziejną Divę, której promo brzmiało równie słabo co jej ring skill. Eva to wcielenie grzechu, prawdziwa Bogini. Niestety to nie wszystko. Trochę mi jej szkoda, bo fani kompletnie nie doceniają jej pracy nad ring skillem. Chanty ,,You Can't Wrestle" były chyba do obydwu pań, bo naprawdę był to gniot nad gniotami.

OS: Fani kompletnie nie kupili tej walki. Wydaje mi się jednak, że słabe promo Carmelli trochę źle nastawiło ich do tej walki. Fani w internecie doceniają postępy Evy, więc może po prostu taka arena... ludzie chcą widzieć dobry wrestling, a Eva wciąż jeszcze go nie pokazuje.

Bull Dempsey vs Ellias Sampson




PK: Spore rozczarowanie jak dla mnie. I nie chodzi tu o poziom ringowy. Zawiodłem się na postaci Dempseya. Liczyłem na coś zabawnego, ciekawy ring gear, komediowy styl Bulla oraz zdecydowanie inny theme song. Dostaliśmy tego samego Bulla tylko z uśmiechem na twarzy, w szlafroczku i napisem Bull Fit... 

OS: Ja również się zawiodłem. Początkowe zaangażowanie w te wszystkie filmiki i próba przekonania nas, że Bull przeszedł jakąś zmianę... o ile theme song mógłby zostać tak faktycznie przydałyby się jakieś zmiany świadczące o tym, że jest to nowy początek dla tego gościa. Tak to w sumie nie czuć tego w ogóle i wychodzi na to, że za kilka tygodni wszystko będzie tak, jakby żadnej przemiany w ogóle nie było.

PK: Przy wejściu Elliasa myślałem, że to jakiś debiut. Bardzo fajny gimmick, theme song oraz wygląd. Okazało się, że to jobber. Szkoda, jednak mają już gotowy gimmick do pushu. Póki co nie ma szans się wybić, ale w przyszłości czemu nie.

OS: Ja też myślałem, że to jakiś debiut. Można też było pomyśleć, że lokalny ziomek. Cóż, jak NXT wypompuje się z gwiazd to może coś z niego będzie. Jednak teraz nie da się tego ocenić.

EDIT: Udało mi się znaleźć tenże materiał wideo, gdzie Bull już pokazywał swoje umiejętności w gimmicku grubaska, a jak kto woli stereotypowego Amerykanina :)  Bull Dempsey prezentuje swoje skillsy

Becky Lynch vs Charlotte vs Emma vs Dana Brooke









PK: Walka na którą czekałem z jednego powodu. Dowiedziałem się o dużym botchu przy pinfall ii nie mogłem się doczekać. No i się nie zawiodłem, ale może o tym za chwilę. Walka była solidna. Bez szaleństw, ale nas nie zanudziły. Martwi mnie pushowanie Brooke. Jest pokazywana na damskiego power house'a, jednak przy Charlotte wygląda biednie a co dopiero przy jakieś potężnej Divie jak Tamina. Do tego zrobili z niej lalkę barbie... Botch był po prostu fenomenalny. Śmiałem się równie dobrze jak przy walce Taker vs Lesanr gdzie obydwoje na siebiepatrzyli i się cieszyli. Po prostu nie mogłem się powstrzymać. Wyszło genialnie. Po jakiejś beznadziejnej akcji w narożniku Emma wygrywa. Nie wiem jak Becky mogła nie odkopać. Może to przez to, że Drage Younger odliczał nad jej głową, uderzając we włosy a Becky po prostu nie widziała odliczania a przy tak dużej arenie może tego nie słyszała? Trochę mało logiczne, ale kto wie. Jest też opcja, że pin miała przerwać jedna z blondynek. Wskazuje na to właśnie takie a nie inne usadowienie sędziego. Emma na pewno nie miała tego wygrać. Sądząc po wkur***u Charlotte to ona miała odnieść zwycięstwo lub przerwać pin.Ciekaw jestem czy spear po walce i przypięcie Emmy to elemnt improwizacji czy HHH przez słuchawki powiedział Drake'owi ,,Słuchaj, powiedz Charlotte żeby zaatakowała Emme i przypięłą a fani sami odliczą". Mina Emmy, sędziego czy reakcja fanów - bezcenna. Uwielbiam takie botche, zawsze jestem ciekaw jak zawodnicy z tego wybrną. Oby to się nie skończyło źle dla Becky w głównym rosterze, Vince ma czasem jakieś dziwne ataki/odpały więc kto go tam wie co sobie pomyśli. Skoro był wkur**y na Triple H'a i Stephanie, że poza skryptem zaśpiewali mu ,,sto lat" na ostatnim RAW to Becky raczej będzie miała z nim rozmowę. Chociaż co mu do NXT? :D

OS: Przejdę od razu do najciekawszego elementu tej walki czyli końcówki. O Danie Brooke nie ma co mówić, jest sztuczna i bezsensownie promowana... to znaczy bezpodstawnie. No, przechodząc do meritum. Sam przez moment nie wiedziałem o co chodzi, gdy każdy w ringu i poza nim się zdziwił, jak zakończyła się walka. Wyobrażam sobie, jak wszystkim odpowiedzialnym za to zrobiło się gorąco. Co do konsekwencji jakie poniesie Becky to mam nadzieję, że nie stanie się nic złego. W sumie skoro było to nagrywane już przez Takeover to prawdopodobnie panna Lynch jest już po rozmowie z McMahonami. Jeżeli zadecydowali o jakimś ukaraniu jej to z całą pewnością zobaczymy to niedługo w telewizji.

Podsumowanie

PK: Jak ,,rzut oka na RAW" pisaliśmy cholernie długo, tak tutaj poszło nam bardzo sprytnie. Nie oszukujmy się, bardzo słaby odcinek, ale tego mogliśmy się spodziewać. Warto rzucić okiem, jednak to nie jest epizod, który porwał nas na łopatki. Dobrze się to oglądało pod względem fanów, oprawy i areny, ale to tyle. Za tydzień rozpoczynamy turniej tag teamów ku czci Dusty'ego Rhodesa. Będzie Neville, Lucha Dragons, Ascension. Trochę dziwi to, że gwiazdy głównego rosteru przechodzą do NXT. Jest wiele tag teamów w NXT, które mogłyby wypełnić drabinkę, a nie sądzę aby wyżej wymienieni zawodnicy wróicli do rozwojówki na stałe (LD i Ascension by się to przydało). Co ciekawe za tydzień debiutuje Tommaso Ciampa i Johny Gargano. Modlę się, aby nie byli potraktowani jak jobberzy(walczą z Breezem i Dempseyem) a i liczę na potężną reakcje od fanów. Wracamy do Fuil Sail Univeristy, fani będą spragnieni wrestlingu (epizody nagrane przed Takeover, pierwszy odcinek z nagrań) więc będzie gorąco! Czekam z wielką niecierpliwością.

OS: Gdyby ten odcinek odbywał się w Full Sail University to byłby okropny. Fani trochę podreperowali show tak, jak miałem nadzieję na początku. Większość odcinka była przepełniona przypomnieniami i zakulisowymi wywiadami związanymi z Takeover co w sumie zrozumiałe. Za tydzień liczę na powrót do formy NXT, pierwszy segment po zdobyciu mistrzostwa przez Bayley i jeszcze kilka rzeczy.

PK: Tu Cię zawiodę, bo na nagraniach Sasha pojawiła się z tytułem oraz Kevin Owens. Był to teoretycznie spoiler, jednak WWE zrobiło sobie jaja z fanów. Więc na pewno do następnych nagrań nie zobaczymy mistrzów NXT na wizji .

OS: Ehh... no trudno, zacisnę zęby i poczekam. Co do tych jaj z fanów to widziałem, że tam coś pisaliście o tym, ale nie zagłębiałem się w temat żeby nie robić sobie nawet minimalnych spoilerów.


Lucha Underground, 'Ultima Lucha' - recencja


Jesteście z tych, co narzekają, że w wakacje nie ma co robić? Mam dla was zajebistą opcję, która dla każdego fana pro wrestlingu powinna odpowiadać. Nawet jeżeli nie śledzicie Lucha Underground, to ich special event "Ultima Lucha" musicie zobaczyć!

Falls Count Anywhere Match: The Mack vs. Cage

Lepiej gali nie można było rozpocząć. Tyle ciekawych momentów, akcji, że aż głowa boli. Szczerze myślałem, że będzie to po prostu coś słabszego, ale booking nie zawiódł. Stunner od Macka rozpierdolił system, reakcja Strikera tylko dopełniła wszystkiego. Już nawet nie wspominam o tym, jak zareagowała na to publika. Sztos, sztos i jeszcze raz sztos. Po tym pojedynku wiedziałem, że może to być gala roku.



 Trios Championship Match: Son of Havoc, Angelico and Ivelisse vs. The Disciples of Death

Wynik był raczej jasny, ale muszę napisać o czymś innym. Angelice ty chory pojebie, jesteś moim królem i będę cię wielbił do końca życia za to co robisz. Ten gość nie boi się niczego i nie da się go nie uwielbiać. Jego obecność w jakimkolwiek meczu jest zapewnieniem, że będzie rozpierdol. Po tej walce moje przypuszczenia o evencie roku zaczęły się jeszcze bardziej zwiększać. MUST SEE!



 Believer’s Backlash Match: Drago vs. Hernandez

Lubicie oglądać starcia, w którym fani mogą wziąć udział? Ja bardzo i napierdalanie Hernandeza paskami przez publikę, to coś, co chciałem zobaczyć. Nie, że go jakoś nie lubię, ale cała stypulacja to zajebista sprawa. Oby więcej takich rzeczy. Co do walki, jednak się zawiodłem i liczyłem na coś więcej. Za mało akcji w ringu i trochę zbyt mało czasu, lecz jestem pewny, że za tydzień zostanie nam to wynagrodzone.

W zasadzie to tyle. Nie zamierzam wam dokładnie relacjonować, co i jak, bo chcę abyście sami się ruszyli i obejrzeli te wydarzenie. Za tydzień jeszcze lepsze starcia, obiecuję!

Polecam także mój artykuł pod tytułem "Dlaczego ludzie pokochali Lucha Underground".

Recenzja - WWE RAW 27.07.2015 (AKTUALIZACJA)


 Witajcie Smart Fani!!! Po krótkiej przerwie czas na kolejną relacje live. Tym razem zajmiemy się RAW. Trzeba trochę odsapnąć od wydarzeń z Climaxa. Zapowiedź ((jeszcze dziś) jak i mini-raport z RAW (jutro rano) znajdziecie na wwepolsce. Widzimy się o 2:00! 

Screenów niestety nie będzie, ponieważ galę oglądam na smartfonie. Jeśli znajdę coś na internetach to zapewne będę dodawał.

0:28 Na laptopie NJPW G1 Climax 25 a na TV NBA. Czy lepiej można sobie umilić czekanie na WWE Monday Night RAW? Śmiem wątpić! Na twitterze pojawił się taki oto wpis, który spoileruje nam początek show


1:55 Z niecierpliwością czekamy na początek RAW! Niestety nie będzie ani Brocka ani Takera, więc liczę na solidne podbudowanie inncyh feudów na SS. Mówi się o dołączeniu Bo Dallasa/Adam Rose'a do Wyatt Familly. Na pewno będzie to coś dobrego i lepszego dla tych dwóch zawodników. Osobiście widziałbym tam bardziej Bo niż Adama, ale zobaczymy co szefostwo wymyśli. 

2:05 Przed RAW było studio gdzie pokazywali promo z ostatniego RAW. Po rozpoczęciu transmisji pokazali to samo... Authority w drodze na ring!!! Rosteru na rampie brak, Xavier kłamał?

Kurwa jak laguje, wątpię, że przetrwam na takim stremie 3h...

Dostaniemy Big Show vs Dean Ambrose, Kevin Owens vs Randy Orton oraz dwie walki DIV: Paige vs Sasha Banks (może wyjść bardzo dobrze) oraz Nikki Bella&Alicia Fox vs Charlotte& Becky Lynch

2:10 Jak słyszę tą piosenkę, to mam ochotę wyrzucić komputer, szczególnie po ostatnich miesiącach... John Cena w drodze na ring.


\No nie pierdolcie, że już dzisiaj Cena zawalczy o pas WWE? Czy Ci fani są pojebani? Przepraszam za wulgaryzmy, ale to się w pale nie mieści. Zapewne nie zdobędzie pasa i coś się wydarzy... o Stepha jednak belfowała. Za wcześnie się uniosłem. Stream został przerwany...

2:17 Połowę sementu przegapiłem, ale domyślam się, że żadnej walki nie będzie. Dziękujmy Bogu!!!

Dowiedziałem się, że walka Cena vs Rollins będzie o pas US. Równie beznadziejna decyzja. Po co w ogóle robią im feud? Cena nawet z pasem US musi kręcić się w okół WWEWH? Totalny bullshit

2:19 Po Triple H'u, Johnie Cenie, Vincie McMahon, Stephanie McMahon czas na kolejną supergwiazdę, która weźmie udział w podcast'cie. Będzie to...Paige. Już to widzę jak będzie darła ryja niczym w Tough Enough...

2:24 Wracamy i czas na walkę Big Show vs Dean Ambrose. Przy stole komentatorskim The Miz. Będzie ciekawie... się tego słuchało, ponieważ walka będzie po prostu beznadziejna :)

No cóż. Wyszło jak miało wyjść. Ambrose mnie kompletnie nie jara. Ma charyzmę, ale co z tego? Big Show mimo całej sympatii to Same Old Shit, którego ciężko się ogląda. Stare gwiazdy typu Randy, Kane, Show powinny naprawdę zejść na boczny tor.

2:42 Po przerwie Neville ! 

Zawalczy z Fandango. Szkoda, że zjebali postać Adriana. Jako zwykły Anglik byłby ciekawszy, a taka postać z komiksu to nigdy nic cholernie dobrego. Nie ma mic skilla i zapewne będzie to na nim ciążyło. Przez to może nie powąchać nawet pasu IC. Dlateg niech wraca do NJPW, tam mic skill to najmniejszy problem :)

2:47 Szybko, łatwo i przyjemnie. Stardust wygłasza swoje promo. Nie będę już wyraża swoich żali na temat tego gimmicku, ale Cody pokazuje, że jest świetnym aktorem i po prostu nie rozumiem czemu jest po prostu szmacony

Promocja Tough Enough. Kurwa, oni całą serię uczą się body slamu! Tegoroczna edycja jest po prostu beznadziejna. Temat na obszerniejszy artykuł.

2:58 Po przerwie Paige vs Sasha Banks. Oj oby dostały trochę czasu. Może wyjść coś bardzo fajnego.



Theme song Sashy jest po prostu fenomenalny. Nie dość, że brzmi naprawdę smacznie to jeszcze idealnie pasuje do zawodniczki. Sama Sasha to dla mnie ulubiona Diva wszechczasów (niestety nie oglądałem Atti i RA live, więc nie czuje teraz tych emocji przy oglądniu dawnych walk Trish, Lity, Sable itd.), więc wybaczcie jak będę czasami jej markował :)

3:06 Póki co nie jest źle. Względem Nikki i tych innych podrabianych wrestlerek to jest bardzo dobrze. niestety wiem na co je stać i póki co trochę jestem zawiedziony. Może za bardzo zostrzyłem sobie zęby. Po przerwie kontynuacja'

3:16 Dostały dużo czasu i go wykorzystały. W NXT były lepsze walki, ale okej. Rozumiem, że przez Total Divas Paige zeszła poziomem do tamtejszych pań, więc nie była w stanie pokazać 100% swoich umiejętności. Sasha zmusza do odklepania, więc jestem prze szczęśliwy.

Renee Young, jak zwykle wygląda zjawiskowo. Ten Dean to ma jednak szczęście !

Po przerwie Rusev i kontynuacja ,,love sotry". Gdyby nie Lana i Summer to ten feud byłby naprawdę beznadziejny

Arnold Schwarzeneger w pre-orderze WWE2k16 potwierdzony na RAW. Promo fajne, ale czy ktoś będzie ryzykował kupując pre-order dla Arnolda? Kto w ogóle kupuje pre-ordery? Przecież na allegro po premierze zawsze można kupić grę właśnie z pre-orderem :)


Mimo, że jej nie lubię przez te programy TE i Total Divas tak trzeba przyznać, że widać Europejską krew :) (zdjecie z RAW)

3:25 Rusev i Summer w ringu. Rusev podarowywuje Lanie pieska o imieniu Dolph Ziggler. Wyciąga go z kartonu hehe. W innym kartonie wręcza jej rybę bez głowy. Kurwa, co z nim zrobili? Ryba nazywa się Lana, o Ty brutalu.

 Shut up, czyli Lana w drodze na ring. Pobiła Summer, wsadziła jej głowę w rybę, spoliczkowała Ruska. W takich sytuacjach zastanawiam się co się dzieje w domu Lany i Ruseva. Oczywiście w życiu prywatnym. Rusev całuje się z Rae, DOlph z Laną, po czym wracają do domu. Musi to być niezręczna sytuacja 


3:35 Trzeci raz to samo promo. Czyli promocja walki Lesnar vs Taker, bo obu panów oczywiście na RAW nie będzie.

Tak na potwierdzenie moich słów:


A za tydzień powraca BROCK LESNAR! Będzie sztos jak nic.



Lucha Dragons w drodze na ring. No tak, puśćmy promo, połowę wejściówki i jebnijmy reklamy <3333
3:41 Lucha Dragons odkują się z Los Matadores. Przy ringu PTP... Czemu najbarwniejsze tag teamy (Lucha Dragons, The New Day) nie sa w posiadaniu tych pasów? teraz pewnie długo ich nie stracą, dziękujemy Hulk! :)

Yes, a New Day! Prze zabawny tag team, kiedy ja ich tak polubiłem? Może przez WWE Swerved, gdzie Kofi i Woods naprawdę dają się lubić. Początkowo stajnia wydawała mi się czymś chorym, ale po heel turnie naprawdę znakomicie się ich ogląda. A Kalisto pokazuje, że jest jednym z lepszych ringowo zawodników w WWE. W końcu to Samuray del Sol!!!

Wyjątkowo zgadzam się z Foleyem. Co RAW wkurwia mnie komentarz, szczególnie Cole'a i Saxtona.


3:55 Wyatt Familly w drodze na ring. Ich wejściówka nigdy się nie znudzi.

4:04 Bardzo dobre promo Braya, w którym dowiedzieliśmy się o przyczynie powrotu Harpera. W sumie to logiczne, bo przy rozpadzie TWF Bray po prostu uwolnił swoich braci, a teraz znów przygarnął jednego z nich. Znakomity jest Bray za majkiem. Mimo, że często mówi to samo, to wciąz mnie zachwyca.

Po przerwie Divy powracają na ring. Charlotte & Becky vs łak Nikki & większy łak Alicia :)

4:18 Alicia odklepuje po submissionie Becky. Bardzo dobrze, więcej submissionów zawsze się przyda.

Wspomnienie eliminacji Patrickaz TE. Cholernie się cieszę z jego odpadnięcia. Może i cos potrafił, ale wkurwiał mnie swoim charakterem. Co odcinek musiał mieć spinę, bo zna historię WWE i jest po prostu najlepszy... Widać, że nie są zadowoleni z oglądalności TE skoro już na RAW jest taka promocja. W cale się nie dziwię. Ponoć to Vince sprawuje piecze nad TE, hehe czy ktoś jest zaskoczony, że ta edycja wygląda jak wygląda? 

Sasha i team BAD będzie gościem podczas jutrzejszego TE. Chyba oglądnę!

3:20 Po przerwie Randy vs KO! Błagam, niech Owens to wygra!!!!

'

4:40 Walka, która mnie zanudziła. Ale nie o to chodziło. Czekałem na to jak się zakończy cały segment. Początkowo modliłem sie o atak Owensa na Sheamusa i RKO, potem modliłem się aby Cesaro nie wykorzystał momentum kosztem KO i na szczęście to mużyką Kevina kończymy ten moment na gali. Cesaro i tak nic nie stracił. BA, nawet zyskał. Sam zaatakował dwóch teoretycznie najmnocniejszych heeli w federacji (+Rollins). Szapoba Claudio! Widać, że to jego moment i kto wie czy to nie ostatnia szansa nawybicie się w WWE. 


Cena przeprowadza wywiad. Wkurwia mnie zawsze to jak zachowują się osoby przeprowadzające wywiad. Po rozmowie z facem zawsze uśmiech na twarzy, a gdy stoi kobieta i przeprowadza wywiad z facetem to jej wzrok po prostu mówi wszystko. Gdy zaś kobitka przeprowadza wywiad z heelem to ma ponury wyraz twarzy i wzrok, który chce zamordować. Zawsze tak jest  i potwornie mnie to irytuje. Wiem, że tak musi być, no ale zwracam na to szczególną uwagę :)


Hehe pamiętacie ostatnie RAW?  Brock Lesnar - Don't Touch Me!!! (kliknij)

4:48 John Cena w drodze na ring! I ta jego przemowa na rampie... przepraszam za to ciągłe hejtowanie Jana, ale na gorąco nie potrafię się powstrzymać. Dołącza do niego Rollins. Walka o pas US. Liczę na jakąś interwencje. Nie może dojść do zmiany mistrza, nie po tym co stało się na BG. To byłby Bullshit.

I jeszcze raz ten sam mem ! 


 Skoro nic się nie dzieje to jeszcze trochę go pohejtuje. Czy tylko mnie śmieszy ta rozgrzewka Ceny w stylu bokserskim? Tak samo śmieszne są te jego ruchy w ringu gdy udaje boksera. Niestety już jego uderzenia po zamroczeniu wyglądają żałośnie. Tak ogólnie to nie rozumiem starych chłopów, którzy nosza jego koszulki. Ta czarna zza czasów feud z Kanem była okej, ale jak dorosły facet może ubierać niebieską koszulkę z facjata Ceny? To tak jakby ubrał koszulkę spidermana/batmana/supermana z ich twarzami.. Jest to hejt, ale myślę, że zgodny z prawdą. Akurat tutaj na siłę go nie poniżałem, po prostu stwierdziłem fakty :)

A w ten czwartek




5:05 Poleciała farba Cenie. Oj dzieje się dzieje.

Było widać, że Seth trafił soczyście w nochala. Ale Polaki tak powie, że to ketchup, bo we wrestlingu nawet się nie dotykają :)

Komicznie to wyglądało jak podczas walki lekarz w ringu opatruje zawodnika. No cóż, w końcu PG.. to znaczy dbanie o zdrowie zawodnika to podstawa, to prawda.

To nie może być przypadek, że po ukazaniu się krwi w WWE przerwało mi streama i teraz nie mogę zobaczyć tego wideo. Zostało niewiele, więc jutro (a raczej dziś) to dokończę.

AKTUALIZACJA

 Z tego co widziałem to naprawdę niewiele straciłem. Zdecydowanie momentem walki był suplex Rollinsa z naroznika i automatyczne przejście w kolejny. Pięknie mu to wyszło. John Cena ze złamanym nosem w czysty sosób pokonuje mistrza WWEWH. Czyli na SS walka o główny pas. Już tyle nawyzywałem JC w tej relacji, że już nie mam na to sił.Toć to już nawet mistrz fedki musi przegrywać z Ceną w open challeng'u, bo przecież Jan po walkach z KO nie wygląda mocarnie. Jeśli na SS Seth wygra w czysty sposób z John boyem, to odszczekam.






 RAW wyszło mizernie. Oglądając live zawsze mam wrażenie, że jest zajebiste, ale po ostudzeniu emocji przeważnie jest niedosyt. Liczyłem na jakieś porządne rozbudowanie pozostałych feudów, niestety tego nie dostaliśmy. 

 Kolejny przystanek? NXT! A teraz zabieram się za kolejny dzień Climaxa. Do zobaczenia smart fani!